|
...czyli to, co uwarzę w głowie.
Blog > Komentarze do wpisu
bilans ferii.
piszę, bo mój Męczyciel nie daje mi spokoju:P tak, Paweł o Tobie Paskudo:P:* pierwszy tydzień upłynął pod hasłem wielkiego lenistwa. No trudno, po zaliczeniu u pana Pau(ł)czyńskiego człowiek czuje się jakby ktoś odessał mu mózg odkurzaczem. Tydzień spania, nudzenia się i ogólnego lenistwa. Aż do soboty, kidy to nadjechał mój Don Juan. Weekend upłynął szybko, ale na długo go zapamiętam, bo było cudownie. Śmiesznie, romantycznie i przytulnie. To co lubię najbardziej. Drugi tydzień miałbyć tygodniem nauki a okazał sie tygodniem lenistwa 2. Oprócz zdjełania małego prezentu dla Pawła i przepisania zeszytu z hiszpańskiego nie zrobilam totalnie NIC. Za to dużą wagę przywiązywałam do relaksu. Spanie do 11, hektolitry zielonej herbaty słuchanie Blinka i gadanie z Pawłem. Czasem jeszcze oglądanie nowej kolekcji M. Prady. Ale po tym jak zobaczyłam wychudzonego mężczyznę w spódniczce tenisowej w kolorze głębokiej czerni- zrezygnowałam z dalszego oglądania:) Ogólnie rzecz biorąc cieszę się, ze Paweł się we mnie dziś zakochał.:) o. zamykam przewód sądowy. niedziela, 27 stycznia 2008, ruda_sliwka
|
|
zakochał się. i jeszcze nie raz się zakocha.
poza tym, gdzie te opisy, mm, co? nie ma, nie widzę! :P
a ja teraz jem :D